... czyli delikatna, słodka tarta wypełniona aromatyczną masą na bazie mleka z dodatkiem kawy. Oryginalna receptura (w której nie było ani słowa o kawie), znajduje się w książce Tessy Kiros „Falling cloudberries”. Pozwoliłam sobie dokonać kilku zmian w przepisie i, mimo że byłam pełna wątpliwości co do wyniku moich poczynań, to efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Tarta wyszła po prostu boska: wilgotna, bardzo kawowa, z wyczuwalną nutką pomarańczy podkreśloną charakterystycznym smakiem likieru sambuca. Ludzie, ja wiem, że to ciasto potrzebuje reklamy, bo nie wygląda zbyt okazale, ale uwierzcie, jego smak jest po prostu zniewalający! W moim prywatnym zestawieniu, wśród wszystkich kawowych deserów i wypieków jakie znam, ta crostata zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce, "ex aequo" z tiramisu:) Zresztą daję głowę, że wszyscy kawowi maniacy byliby zachwyceni tym ciastem. Polecam!
Składniki:
Na spód:
· 100 g posiekanego masła
· 100 g cukru
· 230g mąki
· 1 jajko
· 1 łyżka cynamonu
· pół łyżeczki proszku do pieczenia
Na masę:
· 750 ml mleka
· 75 g masła
· 3 jajka
· 100 g cukru
· 1 filiżanka mocnego espresso
· 4 łyżki kawy rozpuszczalnej
· pół szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
· 40 g mąki ziemniaczanej
· 1-2 łyżki likieru sambuca (opcjonalnie)
· cynamon do posypania ciasta po upieczeniu
Spód: ze wszystkich składników wyrobić ciasto. Wstawić na godzinę do lodówki, następnie rozwałkować i wyłożyć nim okrągłą formę (moja miała średnicę 24 cm). Wstawić do nagrzanego piekarniki, wsypać fasolę jako obciążenie i przykryć folią aluminiową. Piec przez 15 min. w temp. 180°C.
W tym czasie przygotować nadzienie: mleko podgrzać razem z masłem, kawą i skórką pomarańczową. Dodać cukier, podgrzewać i mieszać, aż całkowicie się rozpuści. Rozrobić żółtka z odrobiną ciepłego mleka i dodać je do całości. Tak samo postąpić z mąką ziemniaczaną: najpierw rozrobić ją z kilkoma łyżkami gorącego mleka, a potem dodać do całości. Masa powinna prawie natychmiast zgęstnieć. Zdjąć ją szybko z ognia, by się nie przypaliła i lekko ostudzić. Białka ubić na sztywną pianę, następnie delikatnie wmieszać je w masę kawową. Na końcu dodać likier sambuca. Gotowe nadzienie wylać na podpieczony spód (z którego, oczywiście, została usunięta fasola). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30 min. w temp. 180°C. Powierzchnia ciasta najpierw bardzo się uniesie, a potem opadnie, nawet jeśli będzie powoli studzone w ciepłym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Zimne ciasto posypać cynamonem, a także wiórkami kokosowymi, startą czekoladą itp. Ponieważ ciepłe ciasto jest bardzo delikatne, nie należy go kroić, zanim nie upewnimy się, że całkowicie ostygło.










